III runda Kia Lotos Cup za nami
Poniedziałek, 22 Czerwiec 2009
Zmagania w Niemczech rozpoczęły Picanto. Pierwszy wyścig układał się po myśli Scyzzorów. Michał Kijanka spokojnie jechał do mety na drugim miejscu, niedaleko za nim Kuba Chmiel. Piotr Kundera dzielnie przebijał się z końca stawki, aczkolwiek miał utrudnione zadanie, ze względu na słaby silnik jakim tego dnia dysponował. Wszystko było by pięknie gdyby nie drugi zakręt przed metą, na którym "kidżafa" popełnia błąd, wylatuje z toru i wpada w tzw. pułapkę żwirową. Wszyscy już myśleli, że Michał wyratuje się z opresji, ale mało stabilne Picanto dachowało! W efekcie czego Kuba po bardzo równej jeździe przesunął się na drugą pozycje, a Piotrek na jedenastą.
Bardzo przytomne zachowanie mechanika "Kijany", czyli Darka Nowickiego, który widząc dramat Michała nie ukończył wyścigu i zjechał do depo. Tam pozostali mechanicy już szykowali Michałowi samochód po Darku. W tym czasie niezastąpieni kibice Scyzzora odnaleźli panów z Kia i Pzm, którzy w błyskawicznym tempie zezwolili na start zastępczą wyścigówką. Kidżafa został odnaleziony po drugiej stronie toru (w puncie medycznym) i na rowerze dotarł do depo gdzie za 2 minuty ruszył do drugiego wyścigu!!
Szybka i bezbłędna jazda "Kijany" pozwoliła mu przesunąć się z ostatniego na szóste miejsce! Kuba Chmiel po bardzo szybkiej i rownej jeździe ukończył wyścig ponownie na drugim miejscu. Piotr zmagający się ze swoja słabą wyścigówką skończył na dwunastym miejscu.
Zmagania Ceed-ow dostarczyły nie mniej emocji, w których nasz mistrz Kamil Raczkowski' tym razem był odrobinę wolniejszy od Błaszkowskiego, który miał super dzień. "Raczek" oba wyścigi ukończył na drugiej pozycji i umocnił się na fotelu lidera. Z bardzo dobrej strony pokazał się Rafał Grzesiński, który sam dla siebie stanowił serwis:). "Kiler" bez treningów oba wyścigi ukończył na świetnym 4 miejscu.
Brawo panowie!
«
powrót